Zazdroszczę starym ludziom
siwych włosów i spokoju z jakim kręcą miód i piją orzechówkę wspominając dawne czasy nad Niemnem Pewni, że nie wezwą ich więcej do wojska ani po jednej, ani po drugiej stronie, nie muszą już zabiegać o sławę, pieniądze ani żadną kobietę, choć przyjemnie czasami popatrzeć... Wszystko jest czasem przeszłym, fotografią do oglądania w coraz bardziej wyblakłych kolorach Słońce dla nich wzejdzie jutro nad górami, a jeśli nie - czeka ich liczne towarzystwo sąsiadów, wnuków i znajomych w drodze na wiejski cmentarz za boiskiem - żadnego więcej strzykania w stawach ani duszności, tylko ciepła, umykająca pamięć, w której zastygną jak góralskie świątki i rysy dzieci, w których będą mieszkać przez następne trzy pokolenia
Podgórzyn,19.05.1995.