” Cisza wieczorna [I] ” Jan Kasprowicz

 

Rozmiłowana, roztęskniona,

Hen! Od wieczornej idzie zorzy

Zamykać Tatry w swe ramiona.

 

Przed nią zawiewa oddech boży:

Wonie jedliczne i świerkowe

Ze swych lesistych wstają łoży.

 

A ona tuli jasną głowę

Do Osobitej, by wraz potem

Kłaść ją na piersi Giewontowe.

 

Po reglach muśnie-li przelotem,

Czoło Świnicy w żar rozpali

I Hawrań zleje krwawym złotem.

 

Tak mknąc po szczycie i po hali,

Z ogniem tęsknicy ginie w dali…

 

 

The URI to TrackBack this entry is: https://poezjaskal.wordpress.com/2009/05/13/cisza-wieczorna-i-jan-kasprowicz/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: