„Kubek” Ewa Parma


Kiedy Bóg nie wie co zrobić ze sobą
schodzi po karkonoskich ostańcach
do przepastnego ogrodu wśród buków
i świerków, zasiada w kąciku przy pniu,
na którym zawsze stoi dla Niego kubek
z wodą źródlano-deszczową
pije i płacze na przemian
jak marynarz w tawernie
klnie na cały świat i wygraża niebu
a gdy odchodzi - o niebo lżejszy -
kubek jest pełen Jego łez
Stoi tam ilekroć przechodzę
ścieżką na Brzozowe Wzgórze
gdzie mięta poziomki muchomory
i roje motyli nad głową
sielsko zapełniają mi przestrzeń
w której kiedyś było miejsce
na duszę i własne pejzaże
Wstrzymuję wtedy oddech
z nadzieją że wreszcie tam
Go przyłapię i nie puszczę
aż mi pobłogosławi
i za każdym razem dostrzegam
z ulgą tylko ten sam stary kubek

Sadyba,Bukowy Gaj 1992




The URI to TrackBack this entry is: https://poezjaskal.wordpress.com/2009/05/14/kubek-ewa-parma/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: