„W okolicach Irlandii” Ewa Parma


„Jedyne godne życie to życie
w samotności: być we własnej
skórze, kreować własny świat.”

( Meryl Streep w filmie "Obfitość")

Witajcie w mojej wieży:

Mr.Yeats, Mr.Jeffers;
jesteśmy niedaleko Irlandii
lub gdzieś na skalistym wybrzeżu Pacyfiku
Tuż za miedzą mieszka
pan Bidwell w Owczym Dworze
- nie widziałam go od jakiegoś czasu,
pewnie znów pisze lub czyta
a może też buduje swoją wieżę
chory na ludzi i ich
odrażająco ciepły oddech
Z pełnym szacunkiem
schodzimy sobie ze ścieżek
(Uwaga - nie ma przejścia
Droga ściśle prywatna)
czasem tylko mignie czyjś cień
na polanie Czarnej Wiewiórki za Sadybą
albo świeżo rozłupane kryształy
zwabią oko w Bukowym Gaju
na dowód że ktoś znaczy te miejsca:
muskający sobą wzgórza bogowie
z wierszy Kawafisa
lub przypadkowy zbieracz grzybów

Zza Śnieżnych Kotłów dobiega

szum Morza Irlandzkiego,
słyszy pan, panie Yeats?
Wystarczy wspiąć się na wieżę
Ewy Braun w pensjonacie "Różana"
by gołym okiem dojrzeć
znajome torfowiska, stawy i zieleń
pełną elfów i czterolistnych koniczyn
- dalej kraina głazów i jastrzębi
(to wieża pana Jeffersa,
opuśćmy lornetki)

A oto moja wieża

ma schody do nieba przez Śnieżkę
i tysiąc mostków po drodze
na górskich potokach,
zaś jeden z głazów pulsuje moim oddechem
i pokrywa się kroplami
z każdą moją ekstazą i rozpaczą
i wiem, że przetrwam
dopóki on jest ukryty głęboko
przede mną samą

Podgórzyn,11.09.1994.





Published in: on 14 Maj 2009 at 20:28  Comments (4)  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://poezjaskal.wordpress.com/2009/05/14/w-okolicach-irlandii-ewa-parma/trackback/

RSS feed for comments on this post.

4 komentarzyDodaj komentarz

  1. Dziękuję za umieszczenie mnie w tak szlachetnym towarzystwie, Skąd ta potrzeba blogu o górach?Chetnie dowiem sie czegoś więcej…Pozdrawiam.

    • Nie ma Pani za co dziękować – wprost przeciwnie – to ja jestem wdzięczna za napisanie tych pięknych wierszy. Przyznam się że nie mam jakiś szczególnych kryteriów wyboru utworów które publikuję – może powinnam zwracać uwagę na nazwiska, może należałoby je kwalifikować pod kątem walorów literackich, ale ja… Ja po prostu czytam wiersz i jeśli trafi gdzieś tam do głębi mojej duszy to pragnę go w jakiś sposób ‚zachować’.’Klimaty górskie’ działają na mnie wyjątkowo kojąco i pokrzepiająco. Zbierając te utwory razem, w takim miejscu jak ten blog w momentach gdy gdzieś te zasoby wewnętrznej energii się niebezpiecznie wyczerpują mogę od razu sięgnąć do ‚apteczki pierwszej pomocy’.
      Być może przez to popełnię kiedyś ‚błąd’ – opublikuję jakąś dziwną rymowankę, albo słowa jakiejś bezsensownej piosenki która mi akurat tego dnia wpadła w ucho, czym być może niektórych bardziej wyczulonych czytelników nie zamierzenie zniechęcę. Ja po prostu egoistycznie robię to przede wszystkim dla siebie… Nie chodzi o to że ‚nie dla innych’ co raczej o to że ‚przede wszystkim według siebie’.
      Wracając do Pani wierszy – pewnego dnia zamarzyło mi się znaleźć jakiś wiersz który opisywał by polskie góry, ale zależało mi żeby był o czymś mi bardziej bliskim niż Tatry – zamarzył mi się wierszyk co najmniej’sudecki’, a ‚karkonoski byłby już szczytem moich marzeń. Potrzebowałam czegoś w rodzaju ‚motta’ i chciałam żeby to było coś w rodzaju mojego pisemnego emblematu, żeby nie tylko było znane, czy zgrabnie napisane, ale żeby przede wszystkim jak najlepiej do mnie pasowało, żebym nie czuła się z tym jak z czymś’sztucznie’ dopisanym, doklejonym. Znalazłam Pani wiersze.
      Góry zawsze lubiłam, ale niestety głównie żyję marzeniami o nich.
      W realne góry rzadko mam okazję się wybierać.
      Powstrzymam na razie ten słowotok bo jeśli chodzi o marudzenie i pisanie o górach – a raczej moich marzeniach, bo o realnych wiem za mało żeby sensownie się wypowiadać – to mogłabym tu tak lać wodę godzinami, ale taka właśnie jestem ja i moje marzenia. Może nie doskonała, ale co by mi dało samo udawanie kogoś kim nie jestem. Trudniejsze od zwalczania swoich słabości i stawania się lepszą osobą jest dla mnie stanięcie twarzą twarz ze sobą, ‚przyznawanie’ się do siebie, na początek przed samą sobą, odkrywanie kim ja jestem i zbieranie się na odwagę żeby żyć jako ja a nie zbiór najlepiej wyselekcjonowanych myśli i wzorów ‚innych’. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale właśnie dlatego powstał ten blog.
      Jestem bardzo mile zaskoczona Pani ‚wizytą’.
      Pozdrawiam

  2. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź:)zapraszam na stronę http://www.parnas.pl, gdzie w zakładce „bez cenzury” prowadzimy z przyjaciółmi blogi-rozmowy o literaturze i życiu.Pozdrawiam serdecznie.

    • Pani zaproszenie to dla mnie komplement.
      Sama Pani na pewno zauważyła, że raczej zajmuję się głównie ‚naśladownictwem’ i tylko ‚kopiuję’ i ‚wklejam’…, więc tym bardziej miło że nie mają Państwo nic przeciwko temu abym mogła dołączyć do takiego grona i włączyć się do Państwa dyskusji.

      Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: